Obdarzał seniorów młodością, leczył schorzenia, poszukiwał kamienia filozoficznego i nawiązał... pakt z diabłem! Mówimy tutaj o opowieści pana Twardowskiego, najbardziej znanego czarodzieja z Krakowa. Co ciekawe, nigdy nie znamy jego imienia, choć istnieje przypuszczenie, że postać ta mogła być inspirowana postacią niejakiego Jana Twardowskiego, jednego z alchemików z okresu Zygmunta Augusta.



