Gdybyś zagubił(a) się na bagnach, przede wszystkim powinieneś obawiać się Rokity, który nie tylko lubował się w połaciach mlaszczącego błocka, ale odpowiadał za wiele przypadków, gdy ktoś wpadał do mokradła i znikał na zawsze. Rokita potrafił oszukać wędrowców i kupców, otumaniając ich czarem mgieł, które zakrywały podróżnym drogę i zwodziły na manowce. W przeciwieństwie do innych diabłów Rokita nie przebywał w piekle, nie mieszkał też szczególnie blisko ludzi, jak przykładowo Boruta, który krył się w podziemiach Zamku Królewskiego w Łęczycy.
Rokita obrał sobie za leże starą wierzbę, której gałęzie zwisały nad płynącą wodą. Wiekowe drzewo, jakich wciąż wiele można spotkać w obrębie polskich wsi, nie było zupełnie zwyczajne. Dziupla diabła stanowiła jednocześnie przejście do innego świata.
Oto nasza wizja tego diabła. Mieszka w wierzbie ale czasem lubi odwiedzić karczmę... lub dwie



