Ciekawostka:
Nasze polskie syrenki nie zawsze były takie ładne, jak na warszawskim pomniku. Wystarczy przyjrzeć się dawnemu wyobrażeniu syreny w niegdysiejszym warszawskim herbie, czyli skrzydlatej bestii o nogach byka i ogonie lwa, solidnie uzbrojonej. Obecny herb Warszawy z kształtną syrenką dzierżącą miecz i tarczę jest stosunkowo nowy, pojawił się nieco ponad 80 lat temu. Między nami mówiąc, na polskich ziemiach mamy syren od groma i ciut-ciut, a jedną z moich ulubionych jest Zielenica – piękna córka Bałtyku, której losy łączą się z ruinami gotyckiego kościoła w Trzęsaczu.



