Ciekawostka:
Rod oddzielił światło od ciemności, prawdę od kłamstwa, dobro od zła, a niebiosa od mórz, umieszczając ziemię pomiędzy nimi. Stworzył świat i ciała niebieskie z własnego ciała: słońce to jego twarz, gwiazdy to jego oczy, noc to jego myśli, wiatry to jego oddech, deszcz i śnieg to jego łzy, a grzmot to jego głos. Wymyślił wszystko na ziemi i na niebie, a następnie stworzył innych bogów, aby utrzymać porządek w swoich nowo założonych trzech królestwach: niebie, ziemi i podziemiach. Zasadził również nasiona Drzewa Świata, gigantycznego dębu, którego korzenie wyrastają z podziemi, królestwa zmarłych, a pień biegnie przez ziemię, królestwo żywych, a korona podtrzymuje niebo i królestwo niebieskie.
Po procesie stworzenia Rod, w dość nietzscheański sposób, usunął się, a raczej nadal istniał pośrednio w całym swoim stworzeniu, pozostawiając zarządzanie sprawami świata wszystkim innym bogom, którzy z niego powstali. Dlatego też nie można znaleźć żadnych zapisów o Rodzie w żadnym z oficjalnych słowiańskich panteonów. Nie objawił się jako żaden z tradycyjnych bogów, ale raczej istniał pośrednio jako nieodłączna część samego świata.
Przedstawienia Roda są niepewne, ale najprawdopodobniej był wyobrażany jako stary mężczyzna otoczony przez Rodzanice. Składano mu ofiary z miodu, chleba i sera. Dary składano również towarzyszącym mu boginiom losu. Badacze dawnych mitów przypisują Rodowi wiele ról oraz cech, jednocześnie nie mogąc dojść w tym względzie do porozumienia. Być może te liczne funkcje: opiekuna rodu, bóstwa płodności, przewodnika do zaświatów (Wyraju), nie są sprzecznością, a jedynie wskazówką co do pierwotnej formy Roda, z której wyewoluowało tak wiele znaczeń i nowszych bogów. Czy to Rod kryje się u zarania dziejów?




