Ciekawostka:
W wierzeniach dawnych Słowian, których echa odkrywamy w przekazach ludowych, skarby dzielono na dwie grupy: zaklęte i dobre. Pierwsze były strzeżone przez specjalne, nieprzezwyciężone zaklęcia, a często także przez siły nieczyste. W dawnych wierzeniach istniała cała „armia” opiekunów skarbów.
Na przykład Polewik strzegł skarbów ukrytych na polach. Ukazywał się albo jako ponury, zimny cień, albo jako palące słońce, lub ludzka postać z kłosami zboża zamiast włosów. Polewik straszył poszukiwaczy skarbów dzikim śmiechem lub prześladował ich echem. Z kolei Leszy, który pilnował skarbów w lasach, mógł przybrać postać starca o bladym obliczu i ogromnych, niemrugających oczach. Znany bardziej za wschodnią granicą naszego kraju Kładnik był opiekunem skarbów znajdujących się na podwórkach. Nosił ubrania i obuwie wykonane ze złota i srebra, ale był przeraźliwie skąpy – w srebrnym worku trzymał skórki chleba, które wyżebrał od ludzi. Kiedy ktoś zakopywał skarb, Kładnik wciągał jego i skarb w głąb ziemi. Jednak od czasu do czasu lubił pokazywać ludziom góry złota lub srebra.
Na Śląsku, gdzie niegdyś było tyle szybów wiertniczych co drzew, od pokoleń znany jest Skarbnik i tą postać chcemy wam przedstawić.


