- Obniżka
Ciekawostka:
Bardzo rzadko, ale jednak można spotkać Leszego poza puszczą. Ponoć niekiedy pojawia się w małych, porośniętych mchem gospodach, jakie dawniej spotykało się przy leśnych duktach. W swej ludzkiej postaci Leszy zjawiał się w takim przybytku, wypijał kubek jakiegoś mocniejszego trunku, płacił czystym złotem, po czym bez słowa wracał do lasu ze swoją watahą wilków.
Czy w naszych sztucznie nasadzonych, gospodarczych lasach nadal mieszka Leszy? Jego święte drzewa i gaje dawno padły pod toporami drwali, ale w niektórych wsiach i przysiółkach mieszkańcy wciąż pamiętają, aby w noc letniego przesilenia (21 czerwca) oddać hołd duchom natury, w tym Leszemu. To czas, w którym od dawien dawna Słowianie odprawiali swe rytuały, palili ogniska i składali ofiary, aby zapewnić sobie obfite zbiory, ochronę przed złymi mocami i błogosławieństwo natury.


