Ciekawostka:
Na tle reszty boskiej familii wyróżniało go to, że raczej nie bywał na Olimpie. Nie dlatego, że był introwertykiem, ale raczej z powodu niepokojącej reputacji. Jego obecność miała ponoć sprowadzać nieszczęścia. To trochę jak zaprosić grabarza na urodziny; niby miły, ale atmosfera siada. Nic więc dziwnego, że Hades trzymał się swojego ciemnego królestwa pod ziemią. A skoro ludzie już się go bali, to i imienia jego woleli nie wymawiać. Zamiast „Hades” mówili „Pluton”, co można tłumaczyć jako „bogaty”. Chodziło nie tyle o bogactwo duchowe, co o złoto, srebro i inne błyskotki, które kryła ziemia. W końcu to Hades miał klucze do piwnicy świata.
Zobacz także




