Persefona, znana również pod imieniem Kora, czyli "dziewczyna", była córką Demeter i Zeusa. Jej historia została opisana w kilku zachowanych źródłach, z których najstarszym i najważniejszym jest „Hymn do Demeter” przypisywany Homerowi (VII–VI w. p.n.e.).
Z tego dzieła dowiadujemy się, że Persefona została porwana przez Hadesa, gdy zbierała kwiaty w dolinie Nysy. Swoja drogą, ta swojska nazwa odnosi się do miejsca gdzieś w Beocji lub na południu Tesalii, czyli w centralnej Grecji, a nie na pograniczu Przedgórza Sudeckiego i Niziny Śląskiej. Według innych teorii to kraina symboliczna. Po porwaniu, Demeter, czyli bogini urodzaju i matka Persefony, pogrążyła się w żałobie, a jej smutek spowodował zatrzymanie wegetacji. W „Hymnie do Demeter” czytamy, że przez dziewięć dni błąkała się po ziemi, nie jedząc i nie pijąc, trzymając pochodnie w dłoniach – co jest echem rytuałów eleuzyńskich, w których kobiety naśladują tę żałobną wędrówkę.
Hymn wspomina również o zjedzeniu przez Persefonę sześciu ziaren granatu, co symbolizowało związanie jej z zaświatami i nieodwracalność nowej roli. Liczba sześć, w późniejszej tradycji interpretowana jako liczba miesięcy spędzanych w podziemiu, ma najprawdopodobniej charakter umowny. W orfickich wariantach mitu pojawiają się inne wersje. Według niektórych tradycji orfickich Persefona była matką Dionizosa-Zagreusa, którego Zeus spłodził pod postacią węża, co łączy ją z tajemniczymi kultami śmierci i odrodzenia. W fragmentach orfickich oraz w dziełach Proklosa (filozofa neoplatonika) Persefona ukazywana jest jako figura mistyczna, uczestniczka świętego cyklu życia i śmierci.
Dodajmy jeszcze, że w niektórych lokalnych wariantach mitu, Demeter po porwaniu córki przyjmuje postać tzw. „Czarnej Demeter” (Melaina Demeter), co może symbolizować związek Persefony z pierwotnymi i chtonicznymi aspektami bogiń rolnictwa i śmierci. Znaleziska z Figalei na Peloponezie wskazują na kult posągu Demeter z głową konia, co uwypukla mroczny aspekt Persefony.
W późniejszych źródłach, takich jak Metamorfozy Owidiusza, motyw porwania i związanej z nim przemiany Persefony (Prozerpiny w wersji rzymskiej) ukazywany jest bardziej dramatycznie i literacko, ale wciąż silnie związany z ideą zmienności i dualizmu, a zatem życia i śmierci, światła i ciemności. W literaturze hellenistycznej, a zwłaszcza u Kalimacha i Tryfiodora, pojawiają się także bardziej estetyczne i psychologiczne opisy postaci Persefony jako kobiety poddanej przemianie duchowej. Z niewinnej dziewczyny w królową świata zmarłych, nie jako ofiary, ale jako tej, która przyjmuje swoją rolę z godnością i mocą.
W sztuce starożytnej Persefona często przedstawiana była z pochodnią, czyli symbolem zejścia do podziemi, lub w towarzystwie Hadesa w rydwanie. Na wazach z okresu klasycznego widnieje też scena, w której wychodzi z ziemi – tzw. anodos. Było to wiosenne wyjście z zaświatów. Inna ciekawostka, to mniej znana rola Persefony. W niektórych tradycjach, np. na orfickich tabliczkach znalezionych w grobach inicjowanych, Persefona pojawia się nie tylko jako królowa podziemi, ale także jako jedna z sędzi sądu dusz, obok Minosa i Radamantysa.
Czy zatem Persefona miała również inne oblicze? Być Może. Zgodnie z jedną z interpretacji jej imię pochodzi od słów oznaczających "niszczycielkę światła" (phonos – zabójstwo, phōs – światło). Czy była niszczycielką światła, czy raczej jego strażniczką w krainie cieni? Mit nie daje jednoznacznych odpowiedzi, ale chyba przypomina nam, że to, co ukryte, często ma największą moc...
Premiera bluz i koszulek z Persefoną pod koniec czerwca
Bardziej złożona postać bogini, ukryta jest w mniej znanych opowieściach, które wywodzą się głównie z tradycji orfickiej, a także późniejszej literatury helleńskiej i rzymskiej, często zabarwionej duchem mistycyzmu i rytuałów inicjacyjnych.
Na przykład w micie o Orfeuszu, który pojawia się m.in. w „Georgikach” Wergiliusza i w „Metamorfozach” Owidiusza, Persefona nie jest jedynie cichą towarzyszką Hadesa. To właśnie ona, a nie jej mąż, pierwsza wzrusza się losem śmiertelnika. Gdy Orfeusz zstępuje do Hadesu by odzyskać zmarłą Eurydykę, jego śpiew rozświetla głębiny podziemi. Persefona, poruszona jego lamentem, spojrzeniem zatrzymuje piekielne psy i skłania Hadesa do łaski. Orfeusz dostaje szansę na wyprowadzenie Eurydyki z Hadesu pod warunkiem, że ani razu się nie odwróci i nie spojrzy na żonę, do chwili aż oboje nie wyjdą z królestwa umarłych. Tuż przed granicą świata żywych i umarłych Orfeusz nie wytrzymuje napięcia i zerka za siebie. W tym momencie Eurydyka natychmiast znika. Bez słowa, bez pożegnania. Po prostu rozwiewa się jak dym. Zrozpaczony Orfeusz wraca na powierzchnię samotnie. Według niektórych źródeł zostaje później rozszarpany przez trackie Menady, znane z dzikości wyznawczynie Dionizosa. Jego głowa, odcięta i wrzucona do rzeki Hebros, nadal śpiewa pieśń o Eurydyce, płynąc w dół rzeki aż do morza.
Jeszcze bardziej zaskakujący jest mit o Adonisie, pochodzący głównie z późniejszych źródeł grecko-rzymskich, takich jak „Metamorfozy” Owidiusza czy komentarze mitografa Pseudo-Apollodorosa. Adonis był młodzieńcem o urodzie tak wielkiej, że Afrodyta sama ukryła go w skrzyni, by nie został jej odebrany. Gdy Adonis umiera rozszarpany przez dzika podczas polowania, trafia do świata podziemnego, gdzie spotyka Persefonę. Żona Hadesa zakochuje się w nim do szaleństwa, ale jej miłość nie jest delikatna. To obsesja. Gdy Afrodyta żąda zwrotu młodzieńca, Persefona odmawia. Rozpoczyna się boski konflikt. Zeus, zmuszony do interwencji, ogłasza wyrok. Adonis ma spędzać część roku z jedną boginią, część z drugą, a resztę wedle własnego uznania. Ale w niektórych wersjach Persefona nie chce go puścić i zamyka w pałacu zbudowanym z czarnego onyksu, otoczonym żelaznymi różami, których ciernie krwawią, gdy się je dotknie. Adonis pozostaje zamknięty bez światła i bez snu, marząc jedynie o śmierci. Według niektórych relacji Persefona oddaje go dopiero po tym, jak Afrodyta rzuca w otchłań własne dziecko jako ofiarę.
Czy te mity są mroczne i brutalne? Są jeszcze straszniejsze. Posłuchajcie orfickiego mitu o Zagreusie, pierwszej inkarnacji Dionizosa. Według tej kosmogonii Persefona zostaje uwiedziona przez Zeusa, który przybiera postać węża i zapładnia ją. Z tego związku rodzi się Zagreus, czyli dziecko o bosko-ludzkiej naturze, wybrane przez Zeusa na przyszłego władcę Olimpu. Lecz Hera, wściekła na niewierność męża, podburza Tytanów, by zgładzili niemowlę. I tak się staje. Tytani, pokryci białym gipsem, by ukryć się przed bogiem, zwabiają Zagreusa błyskotkami, lustrami i grzechotkami. Gdy dziecko wyciąga po nie rączki, rzucają się na niego i rozszarpują żywcem. Wyrywają mu kończyny, rozrywają tors, łamią kręgosłup, a potem gotują i pieką jego ciało. Tylko serce zostaje uratowane przez Atenę, lub Hermesa. Zeus w furii spala Tytanów piorunem, a z ich popiołów, zawierających krew Zagreusa, powstają ludzie. Dlatego, jak twierdzą orficy, każdy człowiek ma w sobie naturę podwójną: boską, pochodzącą z Zagreusa, i tytaniczną, pełną chaosu i przemocy. Serce Zagreusa zostaje ponownie użyte przez Zeusa, by począć Dionizosa, który staje się bogiem ekstazy, wina i odrodzenia. A Persefona? W tej wersji mitu wcale nie jest bezsilną matką, lecz kobietą, która musi milczeć, by zachować porządek świata. Jej syn został pożarty przez siły chaosu, a ona, choć cierpi, nie interweniuje. Persefona jest o wiele bardziej skomplikowaną postacią, niż może się wydawać. A może to mity są takie? W końcu są przecież odbiciem naszego świata i życia.