zmora obraz strona.jpg

Premiera 26 kwietnia o 21:00! Dołącz do Nihilowego Newslettera i zgarnij -20% na wszystkie Potwory

Dołącz teraz

Zmora jest jednym z najbardziej przerażających demonów w mitologii słowiańskiej i koszmarem pod wieloma imionami. Zróżnicowanie regionalne jest silnym czynnikiem dla wielu postaci w mitach słowiańskich, a zmora nie jest wyjątkiem.

Od różnych nazw wśród Słowian Wschodnich (kikimora), Słowian Południowych (mora) i Słowian Zachodnich (zmora lub mora) po role demona zmieniające się w zależności od kraju, każdy ma swoje własne historie o tej demonicznej istocie.

Czy zmora istnieje?

Zmora znana jest pod wieloma imionami i w wielu kulturach, ale niezależnie od pochodzenia posiada jedną wspólną cechę. To sen, a raczej jego brak. Paraliż senny to przypadłość, która istnieje poza legendami, w świecie realnym. Kiedy ktoś go doświadcza, często pojawiają się efekty psychologiczne, a zmory były słowiańskim wyjaśnieniem cienistych bestii, które ludzie widzieli podczas przerażających incydentów porażenia przysennego. 

Zmora siadała na klatce piersiowej ofiary i odbierała jej siłę lub krew – stąd słabość, a rano, gdy ofiara się budziła, uciekała na ostatnich pasmach nocnej mgły. W najgorszych przypadkach ofiara zmory nigdy się nie budziła.

Podobnie jak większość demonów, zmory były uważane za ludzi, którzy żyli lub umarli z nienaturalnych powodów. Cieniste istoty były duszami grzesznych kobiet, albo szerzej: ludzi, którzy zostali skrzywdzeni i powrócili ukarać osobę lub osoby, które dostarczyły im cierpień. Potencjalnymi zmorami mogły zostać również kobiety i mężczyźni ze… zrośniętymi brwiami albo o oczach z różnymi odcieniami tęczówki. Lista przypadków, które mogły skończyć się w skórze zmory jest zresztą dłuższa. To na przykład dziewice, które zostały zaręczone, lecz finalnie ich wybranek poślubił kogoś innego. W zmorę mogło tez zamienić się dziecko brzemiennej kobiety, która przeszła między dwiema innymi ciężarnymi kobietami.

Wygląd zmory nie jest pewny, ale zazwyczaj przedstawiano ją jako mroczną istotę w ludzkiej postaci. Czasami przypominała stwora na kształt zombie, innym razem czarną pustkę lub potwora zbliżonego do wampira. Różnorodność postaci wynika z przekonania, że zmora przybiera formę koszmaru swojej ofiary.

Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, zmory są zmiennokształtne, podobnie jak wiele demonów i bogów w mitologii słowiańskiej. Mogą być zwierzętami, takimi jak koty, kuny, żaby, myszy, a nawet przedmiotami nieożywionymi, takimi jak słoma — którą w niektórych regionach uważano za surowiec ich ciał. Z tą wiarą łączy się przekonanie, że zmorę można było oszukać, umieszczając w łóżku słomę. Słomiany manekin skutecznie zastępował domownika, który spał bezpiecznie w innym miejscu.

Inne zabezpieczenia to spanie z… kosą, pozostawienie na progu domostwa skrzyżowanej siekiery i miotły oraz przybicie drapieżnego ptaka do drzwi chaty. Jednak najprościej było po prostu spać na brzuchu, ponieważ zmora nie może wtedy usiąść na klatce piersiowej ofiary. Uważano również, że czerwone wstążki chronią zarówno dom, jak i zwierzęta w obejściu.

Niezależnie od wyglądu i sposobów ochrony, zmora była zawsze opisywana jako przerażającą. Innymi słowy, nie była czymś, co chciałoby się zobaczyć w nocy, ani w ogóle.

Zmora wkrótce dołączy do serii Leszybór, a w oczekiwaniu napremierę zapraszamy Cię do odwiedzin w Borach Leszego i poznaniu 15 pierwszych postaci:

swarozyc.jpgchors.jpgmarzanna.jpgbies.jpgstrzyga.jpgwapierz.jpgleszy.jpgmokosz.jpgpoludnica.jpgperun.jpgweles.jpgswarog.jpgpolnocnica.jpgantologicznapoludnica194.jpg